Remont, który szpeci

Od miesiąca dworzec kolejowy PKP w Pruszkowie jest remontowany. Ekipa uwija się nawet w niedziele. Nie mogę się doczekać, kiedy remont się skończy – nie dlatego, żebym miała nadzieję, że będzie ładniej. Po prostu nie mogę już patrzeć na to, jak za nasze pieniądze szpeci się wspólne dobro. Zobaczcie sami.

kafle pomalowane farba olejną

Przed remontem kafle w przejściu podziemnym były skandalicznie brudne. Teraz po zapaćkaniu ich kilkoma warstwami farby olejnej biją po oczach śnieżną bielą. I, niestety, niechlujną szpetotą.

Kafle i balustrada przed malowaniem.

Kafle i balustrada przed malowaniem

W trakcie malowania

W trakcie malowania

malowanie

Barierka w nowym kolorze (wcześniej była zielona, za to brązowe były blachy, na które zamieniono szyby. Teraz blachy i ramy tego, co zostało z okien są szare).

Sama nie wiem co brzydsze - bazgroły czy sposób, w jaki są zwalczane.

Sama nie wiem co brzydsze – bazgroły czy sposób, w jaki są zwalczane.

Miło, że – mam nadzieję – tynk nie będzie nam już spadał na głowę a dach przeciekał. Szkoda tylko, że ceną jest taka brzydota i że niestety, pociągi wciąż spóźniają się tak, że trzeba na to patrzeć. Nie da się nawet schować do poczekalni, bo dawno ją zlikwidowano.

 

 

Advertisements