Blokowisko nad morzem, morze na blokowisku

blok Greiswald

Dlaczego na tym bloku napisano „Ryga”? Pewnie dlatego, że stoi przy ulicy Ryskiej (Rigaer Strasse). Ale ja nie zabiorę Was dziś do Rygi, tylko do Greifswaldu – miasta marynistycznych elewacji.

Marynistyczne akcenty chyba zawsze występowały w architekturze tego miasta. Nic dziwnego – Greifswald zbudowano nad Bałtykiem i to on latami żywił miasto. Morze jest na tyle blisko, żeby nie dało się o nim zapomnieć (wieje!) i na tyle daleko, żeby chciało się malować na budynkach to, co z nim związane. W końcu ktoś, kto codziennie musi znosić „uroki” nadmorskiego klimatu, chciałby też, dla równowagi, móc równie często cieszyć się romantycznymi zachodami słońca, czy widokiem latarni morskiej.

Większość zaopatruje się w tym celu w rower i, niezależnie od pogody, jeździ nad zatokę albo nad otwarte morze, do Lubmina (choć na to potrzeba więcej czasu i lepszej kondycji). Na osiedlu, na którym mieszkałam cztery lata temu nie brakuje jednak i takich, którym do szczęścia wystarcza balkonowe krzesełko – rano ustawiają je tak, żeby widzieć wschód słońca przedstawiony na najbliższym bloku, w południe patrzą na niedawno namalowany żaglowiec, a wieczorem dumają wpatrzeni w ścianę ozdobioną różą wiatrów.

Od niektórych szczęście się jednak odwraca. Fotografując postępy prac modernizacyjnych na blokowisku, gdzie stał mój akademik, spotkałam kiedyś człowieka, który stracił „widok na morze”. Był w nim ogromny żal. Zaczęliśmy rozmawiać. Okazało się, że marynistyczna mozaika, pokrywająca ścianę bloku na przeciwko zniknęła niedawno razem z… kilkoma piętrami. Żeby urozmaicić osiedle i dostosować je do kurczących się potrzeb pozmniejszano niektóre z budynków. Dobudowano do nich eleganckie windy, nowe balkony i pokryto tynkiem barankiem (niemiecki gust nie różni się pod tym względem aż tak od naszego).

„Mogą sobie robić co chcą, ale i tak kiedyś było lepiej” – stanowczo powtarzał pan. I wiecie co? Jeśli chodzi o elewacje greifswaldzkich bloków – zgadzam się z nim. Wprawdzie wiele budynków po przebudowie przypomina raczej eleganckie apartamentowce, ale te wyremontowane kilka lat temu niższym kosztem, dziś prezentują się tak sobie. Pastelowa farba starzeje się gorzej, niż  klinkier (nawet socjalistyczny). Szkoda też, że nie wszyscy szanują zwyczaj i rezygnują z marynistycznych akcentów. Nawet te najbrzydsze mają jakieś zalety – dzieciom i gościom ułatwiają orientację, no i, jak widać, można się z nimi identyfikować.

blok elewacja mozaika

Fale

mozaika sciana bloku

Wschód słońca

mozaika Niemcy

Klucz

DDR blok

Klepsydra nie pozwala zapomnieć, że nadszedł czas na modernizację wielkopłytowego osiedla.

modernizacja wielka płyta DDR

Stateczki (z płytek). Jaka będzie elewacja modernizowanego bloku? Ile będzie miał pięter? – zastanawiałam się, mieszkając w Greifswaldzie. A może Wy już wiecie?

Greifswald

Na co patrzy ta pani? A na co ptak? Na morze? A może…

stare i nowe

… na kotwice?

Jeszcze więcej stateczków.

Jeszcze więcej stateczków i kolejny modernizowany blok.

latarnia na bloku

Pod latarnią

statek mural

ster mural

elewacja blok kotwica

Czyżby odzwierciedlenie marzenia władz, żeby ludzie zakotwiczyli się w tym wschodnioniemieckim miasteczku, zamiast wyprowadzać się do Berlina i na zachód?

jacht blok

blok

dzwon blok Niemcy

Reklamy