Na jesień i zimę – slajdy!

projektor Etiuda

Kiedy robi się ciemno i zimno, nie ma nic lepszego niż slajdowisko. Z prawdziwymi slajdami, rzecz jasna.

Przepis na ciepły, przyjemny i magiczny wieczór jest dość prosty, acz czasochłonny:

Zaczynacie od skombinowania projektora. Jak się do tego zabrać? Proponuję przeszukanie babcinych (ciocinych, wujcinych itp. itd.) pawlaczy i meblościanek. Żebyście wiedzieli, jak wygląda nasz obiekt pożądania, powyżej zamieściłam zdjęcie – pudełko nie jest duże, mniej więcej takie, jak litrowy słoik. Nie znaleźliście? Pawlacz okazał się pudłem? Spróbujcie na pchlim targu lub w internetach.

Kiedy już znajdziecie czas i projektor, wybierzcie miejsce pokazu – teraz wszystko zależy od Waszych warunków i wyobraźni. W jednym pokoju macie tapetę w paski, a w drugim w grochy? Bosko – na każdym pokazie ludzie uwiecznieni na slajdach będą mieli inne kreacje (żeby tylko!). Na zdjęciach macie bloki, a nie ludzi? Jeszcze lepiej! Zwłaszcza, jeśli Wasza spółdzielnia mieszkaniowa nie wybrała jeszcze nowego koloru i wzoru elewacji. Na pokaz koniecznie zaproście sekretarkę.

Pokój i ściana wybrane? Przechodzimy więc do błogosławieństwa. Pobłogosławcie krewnych i nauczycieli za to, że zamiast lalek Barbie i transformersów kupowali Wam kiedyś w prezencie grubaśne encyklopedie i słowniki. Uwierzcie, nic nie sprawdza się lepiej w roli podstawki pod projektor.

Macie projektor, macie ścianę, a nawet elegancki stosik. Teraz powinniście albo wyłączyć komputery i telefony, przynieść napoje, przekąski (świeżo upieczone pachnące wanilią ciasteczka!) i zagonić widzów na miejsca, albo jeśli tak jak ja kilka lat temu przygotowaliście wszystko poza slajdami, starannie posprzątać i zaproponować towarzystwu inną rozrywkę.

Rozczarowani? No cóż, nic nie rozgrzewa lepiej niż socjalistyczny projektor Etiuda (jeśli chcecie uniknąć pożaru, koniecznie róbcie przerwy! Poważnie!). Ech, wspomnień czar!

PS

slajd wakacje domek kempingowy

Regulujcie ostrość

i spójrzcie na przeszłość z innej strony.

Reklamy