Bródno – FOTORELACJA

Bródno kojarzyło mi się zawsze z cmentarzem, PGR-em (a raczej sklepem PGR-u Bródno) i szpitalem. Odkąd zaczęłam czytać Miłoszewskiego, również z jego „Domofonem”. Do tego oczywiście Paweł Althamer. Trochę mało. Dlatego postanowiłam rozszerzyć ten zbiór skojarzeń.

Zmobilizowały mnie informacje o nowym eksponacie w Parku Rzeźby. Wprawdzie murowany napis nie jest czymś, co trzeba koniecznie oglądać w oryginale, żeby naprawdę docenić. Zresztą jeśli można się zachwycać dziełami wielkich malarzy na smartfonie, to tym bardziej napis Bródno można popodziwiać na zdjęciu. Ponieważ jednak wpadłam ostatnio w nałóg gry w badmintona, postanowiłam upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i wybrać się do Parku przy Kondratowicza.

Czy było warto? No pewnie! Przeczytałam masę prasy (podróż pociągiem z Pruszkowa na prawą stronę Wisły trochę jednak trwa), zjadłam kebab (zafundowałam sobie przerwę w diecie „bezowej”, czyli bez pszenicy, bez selera, bez marchewki i innych „bez”), pograłam w „babingtona”, pospacerowałam, popatrzyłam na rzeźby, trochę się posmuciłam, że znowu ktoś mnie wyprzedził (od kilku lat zbierałam się, żeby stworzyć jakieś dzieło sztuki nt. krat okienno-korytarzowo-ogrodzeniowych, a w parku najspokojniej w świecie już takie stoi!), poćwiczyłam silną wolę (w parku jest budka z goframi) itp. itd. Co polecam i Wam!

Taśma wokół rzeźby jest ciekawa, ale proponuję otoczyć ją kratą. A tę kratę, jeszcze jedną kratą, i jeszcze jedną... Wtedy będzie bezpieczniej i bardziej po polsku.

Taśma wokół rzeźby jest ciekawa, ale proponuję otoczyć ją kratą. A tę kratę, jeszcze jedną kratą, i jeszcze jedną… Wtedy będzie bezpieczniej i bardziej po polsku.

"Domofonu" chyba nie mają...

„Domofonu” chyba nie mają…

...horror jest za to w wodzie.

…horror jest za to w wodzie (i nie chodzi mi wcale o fontannę w kształcie „gołej baby”)

Nie lubię muzeów, w których nie można się nawet zbliżyć do eksponatu. ;) A na poważnie, jestem ciekawa dlaczego w niedzielne popołudnie korty są zamknięte... Może wiecie?

Nie lubię muzeów, w których nie można się nawet zbliżyć do eksponatu. 😉 A na poważnie, jestem ciekawa dlaczego w niedzielne popołudnie korty są zamknięte… Może wiecie?

Advertisements