Jak przeżyć urlop? Fotorelacja

Aszdziennik zmotywował mnie dziś do opublikowania krótkiej i – jak zawsze u mnie – subiektywnej fotorelacji z urlopu nad polskim morzem. Ciebie też porusza tekst „Horror polskich turystów. Utknęli w Polsce„? To wyobraź sobie, że w rzeczywistości w nadmorskich kurortach, a nawet zwykłych „dziurach” cierpią znacznie większe rzesze ludzi niż podaje Aszdziennik!

Magiczne miejsce - w nieodgadniony sposób przywołuje na myśl książkę pod tytułem "Wrzask przestrzeni"... ;)

Magiczne miejsce – w nieodgadniony sposób przywołuje na myśl książkę pod tytułem „Wrzask przestrzeni”… 😉

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam ten publiczny plac zabaw pomyślałam, że wiem, dlaczego nikt nie reflektuje na takie widoki. Myliłam się - w słoneczne dni chętnych nie brakuje...

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam ten publiczny plac zabaw pomyślałam, że wiem, dlaczego nikt nie reflektuje na takie widoki. Myliłam się – w słoneczne dni chętnych nie brakuje…

Tradycyjna polska pizza czy tradycyjny polski kebab w tradycyjnym polskim  wnętrzu?

Tradycyjna polska pizza czy tradycyjny polski kebab w tradycyjnym polskim wnętrzu?

Wbrew pozorom to nie Międzyzdroje czy inne Mielno, a "dziura", w której nie ma nawet sklepu spożywczego (no dobra jest, ale tylko z rybami i pieczywem). Minęło kilka godzin a moje uszy jeszcze bolą.

Wbrew pozorom to nie Międzyzdroje czy inne Mielno, a „dziura”, w której nie ma nawet sklepu spożywczego (no dobra jest, ale tylko z rybami i pieczywem). Minęło kilka godzin a moje uszy jeszcze bolą.

Ryk motoru (banany i poduszkowiec) ogłupia ludzi tak bardzo, że zamiast podejść kilkadziesiąt metrów do wygodnego wyjścia, pchają się z małymi dziećmi i ekwipunkiem na wydmy. Tabliczki, które tego zakazują rozmieszczone są dość gęsto. Dlatego też nie zamierzam walczyć o to, żeby zakazali wprowadzania na plażę koszmarnych "silnikowców". Jeszcze od tego stałyby się bardziej popularne, tak jak niszczenie wydm...

Ryk motoru (banany i poduszkowiec) ogłupia ludzi tak bardzo, że zamiast podejść kilkadziesiąt metrów do wygodnego wyjścia, pchają się z małymi dziećmi i ekwipunkiem na wydmy. Tabliczki, które tego zakazują rozmieszczone są dość gęsto. Dlatego też nie zamierzam walczyć o to, żeby zakazali wprowadzania na plażę koszmarnych „silnikowców”. Jeszcze od tego stałyby się bardziej popularne, tak jak niszczenie wydm…

Władze pomyślały o osobach, które po tym wszystkim mają ochotę walnąć głową w beton. Nie ma to jak empatia samorządu... ;)

Władze pomyślały o osobach, które po tym wszystkim mają ochotę walnąć głową w beton. Nie ma to jak empatia samorządu… 😉

Groza panie, groza! Zdjęcie dzięki uprzejmości Igora od morświna.

Na koniec specjalny bonus – zdjęcie dzięki uprzejmości Igora od Morświna.*

*https://kokolorez.wordpress.com

Reasumując: urlop przeżyć trudno, ale starać się trzeba!

Advertisements