Będzie przygoda! Ale nie na Mariensztacie, tylko na MDM-ie, a właściwie nie na MDM-ie, tylko na Pradze II?

Plakat wydarzenia. Niestety, nie mój.

Plakat wydarzenia. Niestety, nie mój.

Tegoroczna edycja „Przygody na MDM-ie” organizowanej przez Pracownię Duży Pokój będzie nietypowa. Na tytułowym MDM-ie owszem można będzie się bawić, ale tylko jednego dnia. Drugiego, a w zasadzie pierwszego – to nie ja zaczęłam wprowadzać zamieszanie 😉 – impreza odbędzie się na socrealistycznym osiedlu Praga II, które trochę na wyrost zostało określone „praskim MDM-em”.

Pamiętacie? Niedawno pisałam o poświęconej mu wystawie w Koneserze? Z okazji imprezy, jutro można ją będzie zwiedzić z kuratorem. Zdecydowanie polecam. Sama skorzystam pewnie z innych atrakcji. Wprawdzie skandaliczne problemy z komunikacją (odechciało mi się nawet pisać o tym co się dzieje na trasie SKM i KM z Pruszkowa do Warszawy) nie ułatwiają sprawy, ale ze względu na sentyment do obu osiedli (Praga II na zawsze pozostanie dla mnie „placuleńskiego”)* i Dużego Pokoju spróbuję dojechać na
imprezę.

Jej program znajdziecie na fejsbukowym fanpejdżu Dużego Pokoju: https://www.facebook.com/pracowniaduzypokoj

* W dzieciństwie mieszkałam w okolicy. Bardzo często słyszałam więc: na placuleńskiego (tak nazywał się wtedy pl. Hallera) kupimy to, na placuleńskiego załatwimy tamto. Dopiero kiedy po zmianie ustroju usłyszałam, że teraz będzie plac Hallera, a nie Leńskiego, uświadomiłam sobie, że moje „placuleńskiego” to był plac Leńskiego. Całe szczęście, że zmienili nazwę – inaczej do dziś nie przestawiłabym się pewnie z „placuleńskiego” na plac Leńskiego. Na Hallera było jakoś łatwiej? Z niczym mi się to
wówczas nie kojarzyło.

Na koniec piosenka z filmu „Przygoda na Mariensztacie” z 1953 roku:

Reklamy