Wystawa „Będę fotografował w kolorach” w DSH

W Paryżu nawet powódź wygląda romantycznie... (zdjęcie Lilpopa z 1910 r.)

W Paryżu nawet powódź wygląda romantycznie… (zdjęcie Lilpopa z 1910 r.)

to kolejny strzał w dziesiątkę Domu Spotkań z Historią i świetny sposób na spędzenie letniego popołudnia. Dzięki temu, że spryciarz Lilpop fotografował głównie w kolorach czarnym i białym Twoje oczy odpoczną od feerii barw, która otacza w drodze na wystawę.

paski

"Pajechali" to jeden z najmniej kolorowych elementów instalacji w Galerii Kordegarda na Krakowskim Przedmieściu. Zajrzyj tam, jeśli chcesz "obudzić swój talent" (tak zachęcono mnie dziś do wejścia), pohuśtać się lub kupić wydawnictwa Narodowego Centrum Kultury.

„Pajechali” to jeden z najmniej kolorowych elementów instalacji w Galerii Kordegarda na Krakowskim Przedmieściu. Zajrzyj tam, jeśli chcesz „obudzić swój talent” (tak zachęcono mnie dziś do wejścia), pohuśtać się lub kupić wydawnictwa Narodowego Centrum Kultury.

Nie jesteś przekonany, czy warto iść na tę wystawę? Szkoda. Może poprawiłbyś sobie humor. Zdjęcia są zabawne i pouczające. Odpowiadają na wiele fundamentalnych pytań. Jednym z nich jest kwestia preferencji plażowiczów. Otóż, ze zdjęć Lilpopa wynika, że nad morzem Północnym ludzie tłoczą się w wodzie, bo to w tamtym miejscu mniejsze zło. To proste – kiedy do wyboru jest ciepły, złocisty piasek i zimna woda zazwyczaj wygrywa to pierwsze (dlatego na polskich plażach mrowisko, a w Bałtyku pustki). Kiedy natomiast ktoś, kto wydal grube pieniądze na wywczasy zobaczy błotko pełne skorup i różnych żyjątek, nie pozostanie mu nic innego jak wskoczyć w lodowate fale, żeby ochłonąć i ukoić stres. Fakt, że zdjęcia robiono 100 lat temu nie ma tu znaczenia. Prawdy są ponadczasowe w przeciwieństwie do większości strojów uwiecznionych przez Lilpopa. Dziś bronią się jedynie eleganckie białe parasolki (może to pomysł na gadżet Domu Spotkań z Historią?) i, przynajmniej w niektórych kręgach, strój Adama, prezentowany przez uczestnika gimnastyki w plenerze 😉

Najciekawszy na wystawie jest jednak chyba opis techniki fotograficznej, która pozwoliła Lilpopowi napstrykać tyle ciekawych zdjęć. Kolor można było osiągnąć dzięki skrobi ziemniaczanej barwionej na 3 kolory, która pokrywała szklaną płytkę. A efekt trójwymiarowości był możliwy dzięki dwóm obiektywom, które robiły bardzo podobne, a jednak nie identyczne zdjęcia. Całe szczęście, że organizatorzy wystawy pokazali te efekty tylko na przykładzie wybranych zdjęć. Mają one pewien fotoplastikonowy urok, ale kiepsko się na nie patrzy.

Dobra wiadomość dla spragnionych urlopu - na wystawie jest sporo typowo wakacyjnych zdjęć.

Dobra wiadomość dla spragnionych urlopu – na wystawie jest sporo typowo wakacyjnych zdjęć.

Wystawę można oglądać do 17.11.2013 r. w Domu Spotkań z Historią przy ul. Karowej 20 w Warszawie. Wstęp wolny.

PS Przy okazji wycieczki do DSH polecam przejażdżkę schodami ruchomymi na trasie W-Z. Żeby uchronić Cię przed popełnieniem gafy udostępniam oryginalny regulamin tego miejsca:

Więcej o trasie W-Z i samych schodach w gablotach na poziomie placu Zamkowego.

Więcej o trasie W-Z i samych schodach w gablotach na poziomie placu Zamkowego.

w dół

Miłego zwiedzania!

Advertisements