Wiosna – miłości czas

Pruszków. Okolice stacji PKP.

Pruszków. Okolice stacji PKP.

Odkąd przyszła wiosna dużo czasu spędzam na dworze. Jest wspaniale. Słońce, spacery, spotkania. Wokół rowery, bajery i… panie z pieskami.

Wczesny wieczór. Nigdzie się nie spieszę. Podobnie jak pani z pieskiem i papieroskiem stojąca obok warzywniaka. Zza bloku pędzi druga kobieta z psem i papierosem. Szybko zbliża się do warzywniaka. Kiedy jest blisko pies zaczyna się wyrywać do pieska. Ten  zresztą też wykazuje zainteresowanie. Wiosna, miłości czas – myślę sobie. Aaaa! Pani go zabiera! – słyszę jednak – Taki to z kagańcem powinien chodzić!  – Mój?! Chyba ten pani! – Teraz już żadnej z pań się nie spieszy. – Pani! – zaczyna się kłótnia. – Takiej ohydnej mordzie to nic nie zaszkodzi, a ja swojej suni nie będę oszpecać!Sama pani ma podłą mordę! – dalszego ciągu dialogu już nie przytoczę. Psy rzuciły się na siebie z wściekłym ujadaniem i wszystko zagłuszyły. Wiosna, miłości czas.

Reklamy