Grochów na niedzielę – fotoprzewodnik

Masz dość spacerów po Nowym Świecie, Starówce i Łazienkach? Mam coś dla Ciebie!

Zacznij na Rondzie Wiatraczna, przy Uniwersamie (tak, to sklep, znany z tego, że w latach 90. kupiłam w nim żyrandol). Niby miejsce jakich wiele – nowe, kolosalne apartamentowce sąsiadują z peerelowskimi blokami, niskimi kamieniczkami w kiepskim stanie, baraczkami, pawilonikami i budami, a jednak wyjątkowe. Hałaśliwe (wielka przesiadkownia, ruchliwe ulice) i jednocześnie zaciszne (taki jest skwerek przed Uniwersamem w niedzielne południe). Pięknie paskudne i jakby z innego świata. Pachnie orientem (zasługa barów z kuchnią europejsko-azjatycką). I jakie innowacyjne! Zobaczcie sami:

Odpoczynek w otoczeniu sztuki

Odpoczniesz w otoczeniu sztuki

Astoria - Dyskoteki dla dorosłych (wstęp 40 zł, w tym konsumpcja 20 zł).

Zabawisz się w Astorii – dyskoteki dla dorosłych (wstęp 40 zł, w tym konsumpcja 20 zł).

 

Nawet po konsumpcji za więcej niż 20 zł, na tym chodniku nic człowiek nie ma jak się przewrócić - co najwyżej wpadnie na barierkę. Prawdziwa innowacja!

Nawet po konsumpcji za więcej niż 20 zł, na tym chodniku człowiek nie ma jak się przewrócić – co najwyżej wpadnie na barierkę. Prawdziwa innowacja!

 

Modne połączenie drewna i jasnego tynku

Modne połączenie drewna i jasnego tynku

Po atrakcjach na rondzie Wiatraczna proponuję nieco spokojniejsze miejsce – Osiedle Młodych z ul. Szklanych Domów oraz Romea i Julii. Jest ono znane głównie z hucznych imienin u śp. cioci Jadzi. Nóżki, boczek, schabik, flaczki, bigos, rybka, wódeczka, kompocik dla dzieci i zabawa do białego rana. A przed zabawą straszenie staruszek. Nie wierzycie? Serio.

 

Sklep, za którym straszy - w drodze do cioci Jadzi wstępowaliśmy czasem do Społemu. Tym razem (miałam wtedy jakieś 6 lat) tata nie wszedł do środka, został zapalić. Musiał się nieźle nudzić czekając, bo postanowił nam zrobić kawał. Przyczaił się za węgłem sklepu i kiedy usłyszał, że wreszcie idziemy wyskoczył z głośnym wrzaskiem prosto na staruszka, który szedł parę metrów przed nami. Biedak mało nie dostał zawału. A moja mamusia zakrzyknęła z oburzeniem: Kochany, nie strasz Pana!             W tle słup ogłoszeniowy (wbrew pozorom z murem berlińskim ma niewiele wspólnego nie licząc epoki powstania)

Sklep, za którym straszy – w drodze do cioci Jadzi wstępowaliśmy czasem do Społemu. Tym razem (miałam wtedy jakieś 6 lat) tata nie wszedł do środka, został zapalić. Musiał się nieźle nudzić czekając, bo postanowił nam zrobić kawał. Przyczaił się za węgłem sklepu i kiedy usłyszał, że wreszcie idziemy wyskoczył z głośnym wrzaskiem prosto na staruszka, który szedł parę metrów przed nami. Biedak mało nie dostał zawału. A moja mamusia zakrzyknęła z oburzeniem: Kochany, nie strasz Pana! W tle „słup” ogłoszeniowy (wbrew pozorom z murem berlińskim ma niewiele wspólnego nie licząc epoki powstania)

Ul. Szklanych domów. W przeciwieństwie do wieżowca przy rondzie Waszyngtona*, te domy nigdy nie były szklane. Kiedyś miały za to ciekawsze okna. Zostały już tylko niedobitki.

Ul. Szklanych domów. W przeciwieństwie do wieżowca przy rondzie Waszyngtona*, te domy nigdy nie były szklane. Kiedyś miały za to ciekawsze okna. Zostały już tylko niedobitki.
*Blok (ten z neonem „Jubiler”) przy Waszyngtona miał pierwotnie całkowicie przeszklona ścianę. Zabudowano ją dopiero po protestach lokatorów – latem małe mieszkanka zamieniały się saunę, a zimą w chłodziarkę.

Sklep dla alergicznych rodzin. Dziecko ma alergie na mięso? Dostanie loda! Ty na mleko? Udko kurczaka będzie w sam raz ;)

Sklep dla alergicznych rodzin. Dziecko ma alergie na mięso? Dostanie loda! Ty na mleko? Udko kurczaka będzie w sam raz 😉

Dokąd iść dalej? Idźcie na żywioł! W Warszawie najlepiej właśnie tak!

 

 

 

Reklamy