Monthly Archive: Kwiecień, 2013

Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości.

To kolejna mocna książka Swietłany Aleksijewicz. Czyta się ją koszmarnie – jest wciągająca i wstrząsająca. Podczas lektury na zmianę chciało mi się płakać z żalu i krzyczeć z wściekłości i oburzenia. Przeżywałam ją,… Czytaj dalej

Powiśle – fotospacer

Wczesną wiosną Powiśle to szarość z zielonymi akcentami. A tak w ogóle to Uniwersytet , najdroższe apartamentowce z niewyspanymi mieszkańcami (podobno nadwiślańskie kluby nie dają spać, nawet przy zamkniętych oknach), przedwojenne kamienice, skarpa… Czytaj dalej

Bez wódki nie razbieriosz

Kiedy w sklepach pojawiają się moskitiery i siatki chroniące przed alergizującymi pyłkami, a czasopisma namawiają do wiosennych zmiany wystroju wnętrza, moją rodzinę, znajomych i mnie ogarnia głupawka. Ja przypominam sobie chwile mąk i… Czytaj dalej

Wiosna – miłości czas

Odkąd przyszła wiosna dużo czasu spędzam na dworze. Jest wspaniale. Słońce, spacery, spotkania. Wokół rowery, bajery i… panie z pieskami. Wczesny wieczór. Nigdzie się nie spieszę. Podobnie jak pani z pieskiem i papieroskiem… Czytaj dalej

Balviten – koszmar zakupów

Chyba jeszcze żadne zakupy nie kosztowały mnie tyle czasu i nerwów, co te w sklepie internetowym Balvitenu.

Splendor tkaniny w Zachęcie

Jak uzupełnisz wyrażenie: „polska szkoła …”? Gdyby ktoś zapytał mnie o to tydzień temu odruchowo powiedziałabym – „plakatu”. Kinomaniacy pewnie – „filmowa”. Kto powiedziałby o polskiej szkole tkaniny? Podobno wiele osób za granicą.… Czytaj dalej

Języki obce dla leniwych

Ale dobrze mówisz po…? Chyba lubisz się uczyć języków obcych? – Taaaak ? – odpowiadam zazwyczaj na takie pytanie. Ale to nie do końca prawda.

Warszawa sprzed 100 lat

Do 18 kwietnia w Fotoplastikonie można zobaczyć starą Warszawę – tę, dla której zabrakło miejsca w filmie Warszawa 1935. Krzywy, zabłocony bruk, na ulicach i uliczkach konie i produkty ich przemiany materii, okutane… Czytaj dalej

Grochów na niedzielę – fotoprzewodnik

Masz dość spacerów po Nowym Świecie, Starówce i Łazienkach? Mam coś dla Ciebie!

Zły serial to dobry serial

Wyznaję: uwielbiam seriale. Zwłaszcza te nieambitne. W moim tygodniowym menu nie może zabraknąć Lekarzy i Prawa Agaty. Inaczej cierpię głód. W końcu miejsce czekolady, pszenicy, mleka, selera, marchewki, mąki pszennej, a ostatnio o… Czytaj dalej