W każdym kolorze pod warunkiem, że będzie to bury beż

Brązy czy beże? Brązy i beże!

Brązy czy beże? Brązy i beże!

Jak powinna wyglądać klatka schodowa budynku wielorodzinnego? Dobre pytanie. Jak wygląda najczęściej? Lamperia w kolorze bury beż, ciemny beż, bury żółty, mdły „beżoróż” lub musztardowy (potocznie określany mało przyjemnym słowem na s). Dlaczego wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe remontując oszpecają zamiast upiększać?

Bo tak było zawsze. Tzn. w PRL-u?

Bo tak jest praktycznie – bez lamperii ściany by się na pewno brudziły i brzydko wyglądały, a tak są estetyczne (sic!).

Bo lamperię można zmyć. Wierzę na słowo, nigdy nie widziałam mycia ścian w moim bloku.

Bo takie „stonowane”, „tradycyjne” kolory są neutralne i nikomu nie będą przeszkadzały.

Bo inne kolory są niepraktyczne (biały), krzykliwe (turkusowy i inne), zbyt kolorowe (prawie wszystkie), smutne (jasno szary).

Bo lepiej nie eksperymentować.

Bo na pewno inne pigmenty są droższe.

Bo nie ma co się wyróżniać.

Bo kto by miał wybrać kolor?

Sr..., tzn. orzechowy pasuje też do żółtego.

Sr…, tzn. orzechowy pasuje też do żółtego.

Inaczej pomalować się nie da!

Bo po co to komu potrzebne?

Bo by się obcy zaczęli kręcić, żeby oglądać te wymysły.

Bo zamieszanie by było.

Bo kto wie, czy ceny mieszkań by nie wzrosły, czy nie wprowadziliby się jacyś, tfu, artyści, albo inni alterglobaliści!

Bo tak!

Po remoncie zrobiło się pięknie. Chociaż ładnie było od momentu, kiedy każdy sąsiad wstawił sobie inne drzwi antywłamaniowe. ;)

Po remoncie zrobiło się pięknie. Chociaż ładnie było od momentu, kiedy każdy sąsiad wstawił sobie inne drzwi antywłamaniowe. 😉

Advertisements