Bolesław Prus o dizajnie

Prus

Czytam właśnie Kroniki Prusa. Są czymś w rodzaju bloga sprzed 130 lat. Założę się, że gdyby Prus pisał dziś, byłby blogerem nad blogerami. Świetne pióro, bogactwo i aktualność tematów, mocne, nierzadko kontrowersyjne tezy i argumenty na ich poparcie.

Niestety, obecnie zamiast blogować, Prus przewraca się pewnie w grobie. Bo jego wysiłki, żeby Polakom żyło się lepiej, jego świetne teksty mające do tego doprowadzić, na niewiele się zdały. Dla przykładu zobaczcie co pisał Prus o dizajnie.

W 1881 roku marzył, żeby w Warszawie powstało muzeum sztuki zastosowanej dla przemysłu.* Podobne muzeum miał już wtedy Wiedeń. Dzięki temu, jak pisał Prus, Wiedeńczycy mają się z czego uczyć, ich wyroby są poszukiwane, a tysiące ludzi żyje tylko z tego, że potrafią przyozdabiać rzeczy użyteczne. Nic dziwnego, że wiedeńskie wyroby królowały w naszych sklepach. Sprzedawały się mimo horrendalnych cen. Ludzie płacili za nie bez targu, nawet jeśli potem żal im było używać tak ślicznych rzeczy z obawy przed zniszczeniem.

Przeładowanie wiedeńskiej produkcji upiększeniami było zdaniem Prusa błędem. Polacy, dzięki edukacji na wystawach, a docelowo w muzeum wzornictwa przemysłowego, mieli być na to wyczuleni. Prus chciał w społeczeństwie obudzić dobry smak, czyli: nauczyć jakie przyozdobienia odpowiadają przedmiotom użytku, a jakie są niewłaściwą przesadą […], dostarczyć pięknych wzorów sztuki przemysłowej naszym rzemieślnikom, którzy nie mają ani wzorów, ani pieniędzy na ich zakupienie.

Jak podkreślał Prus: tu już nie chodzi o rozrywkę albo popis, ale o stworzenie w kraju nowych gałęzi pracy, o dostarczenie chleba tysiącom ludzi, o walkę z powodzią obcego przemysłu, który często bywa lichą tandetą i nasieniem złego smaku.

Biedny, nie przypuszczał, że w 2013 w stolicy wolnej Polski nie będzie muzeum dizajnu, o którym marzył, że wciąż średnio nam będzie wychodziła walka z zalewem zagranicznego kiczu. Ucieszyłby się pewnie, że mamy wielu światowej klasy dizjanerów. Trudno byłoby mu jednak pojąć, dlaczego w takim razie w sklepach, domach i przestrzeni publicznej roi się od źle zaprojektowanych przedmiotów.

* wszystkie cytaty pochodzą z: B. Prus, Kroniki, Wybór, op. J. Bachórz, Ossolineum 1994, s. 127 – 132.

 

Reklamy