Duża ilość naraz psów – czyli Elliot Erwitt w Warszawie

uroczy piesek

Lekko przereklamowane. Jest kilka perełek, ale ogólnie, jak dla mnie, zdjęcia są często za bardzo upozowane, przekombinowane. Mimo to, idąc do Muzeum Narodowego na Cztery razy Świat wstąpcie na wystawę zdjęć Erwitta na Mysiej 3 (tak, to w tym luksusowym domu handlowym). W końcu nie codziennie można w Warszawie podziwiać zdjęcia tak utytułowanej głowy.

Dla dezorientacji - zdjęcia z wystawy w Muzeum Marodowym

Dla dezorientacji – zdjęcia z wystawy w Muzeum Narodowym

Ja wybrzydzam, bo poszłam na wystawę w wygodnym stroju wycieczkowym i nie mogłam pozbyć się wrażenia, że przez to wzbudzam większe zainteresowanie niż pieski na ścianie. Oj, nie pasuję chyba do takiego otoczenia – pięknych sklepów z niepięknymi cenami i towarzystwa z wystylizowanymi, rasowymi czworonogami, których krewniaków uwiecznił Erwitt.

Która jest ubrana?

Która jest ubrana?

Najbardziej spodobała mi się pomysłowa garderoba.

Najbardziej spodobała mi się pomysłowa garderoba.

Reklamy