Podatnik płaci za… gadżety

Państwowe i unijne gadżety

Co może zaoferować bezrobotnemu urząd pracy? Co ZTM daje pasażerom poza podwyżkami cen biletów? Gadżety!

Lubię dostawać prezenty. Wiem jednak, że nie ma nic za darmo. Kiedy producent herbaty chce mi dać misia, zapala mi się czerwone światełko. Sięgam wtedy raczej po produkt konkurencji (choć tak naprawdę nie wiem, czy w ten sposób nie płacę właśnie za kubeczek, który będzie dołączany do „promocyjnych” opakowań za miesiąc). Mam jednak jakiś wybór.

Kiedy jestem bezrobotna i na targach skierowanych do takich jak ja odwiedzam stoisko Urzędu Pracy, spodziewam się konkretnych ofert pracy i fachowych porad. Zamiast tego dostaję… antystresową gwiazdkę, magnes i woreczek na kapcie. Kiedy ponownie proszę
o przedstawienie możliwości pomocy, pan z  westchnieniem i komentarzem – tylko dyskretnie, to dla VIP-ów – dorzuca mi jeszcze neoprenowy pokrowiec na netbooka. Odchodzę, myśląc, że dopóki nie znajdę pracy i nie zarobię na komputer, etui będzie bezużyteczne.

Na otarcie łez po podwyżkach cen biletów, i likwidacji linii autobusowej, z której korzystałam, gdzieś w szafie mam parasol z logo ZTM-u, czy też MZA, przyniesiony z obchodów święta komunikacji na Młocinach. Fundusze Unijne są w moim domu reprezentowane przez temperówkę, notesiki, karteczki samoprzylepne i długopisy.
PKP chciało mnie przekonać do swoich usług za pomocą kredek.

Co chcą osiągnąć instytucje publiczne zamawiając i rozdając (pani weźmie dwa, przecież nie będziemy z tym wracać do firmy!) gadżety? Reklamę? Przywiązanie do marki? Poprawę wizerunku? Weźmy taki urząd pracy. Czy bez gadżetów nie wiedziałabym o jego istnieniu? Czy dzięki magnesikowi przywiązałam się do pośredniaka? Na szczęście nie – sama znalazłam pracę. Zresztą, kto by chciał zostać długotrwale bezrobotnym? Czy nagle zmieniło się moje postrzeganie Urzędu? Owszem, odkąd zobaczyłam, że pieniądze, za które spokojnie mogłabym otworzyć firmę zostały wpakowane w chińskie antystresówki, moje nastawienie uległo zmianie. Niestety nie miało to nic wspólnego
z poprawą wizerunku.

Reklamy