„Kolejka” na Święta?

kolejka

Koniecznie! Gra w planszówkę „Kolejka”, wydaną przez IPN, to znakomity sposób na oderwanie się od świątecznego jedzenia.

My zdecydowaliśmy się wczoraj na rozegranie dwóch partyjek. Podczas pierwszej, uczyliśmy się w praktyce zasad gry (nie obyło się bez gorączkowego kartkowania regulaminu). Nie udało nam się wprawdzie odnaleźć odpowiedzi na wszystkie nasuwające się pytania (wygląda na to, że instrukcja jest najsłabszą stroną gry), mimo to zabawa była przednia.

Gra jest wciągająca i zapewnia wachlarz emocji. Radość, kiedy po skomplikowanych zabiegach uda się zdobyć jakiś, nawet niepotrzebny, towar („Kolejka” polega na skompletowaniu listy zakupów w PRL-owskich sklepach). Złość i rozczarowanie, kiedy mimo starań i makiawelicznych strategii okazuje się, że upragniona meblościanka trafia w ręce spekulanta, albo w ogóle nie została dostarczona do sklepu.

Kiedy i dlaczego warto grać w „Kolejkę”?

Przede wszystkim – gra przeznaczona jest dla 2- 5 graczy. Z mojego doświadczenia wynika, że w 5 osób gra się fajniej niż w 3.

Wiek? Wg informacji na pudełku 12+ (moja mama, pracująca z młodszymi dziećmi uważa, że bystry, czytający 7-8 latek, też będzie się dobrze bawił).

Plansza jest spora, więc na świątecznym stole niełatwo znaleźć miejsce, ale bez przesady. Uwaga dbający o linię! Grając mniej się je! Zwłaszcza, jeśli zabierzecie ze stołu drobne przekąski.

Czy gra nie doprowadzi do politycznych kłótni? Jeśli rodzina ma się kłócić, to gra raczej temu nie zapobiegnie (chyba, że gracze będą zbyt zajęci obmyślaniem strategii). Zatem bez obaw.

Czy osobom, które nie pamiętają PRL-u nie będzie trudniej grać? Obie wczorajsze partie wygrała 19-latka (gratulacje!). Bez wątpienia gra w łatwy sposób pomaga zrozumieć
i wyobrazić sobie życie w poprzedniej epoce.

Podsumowując – gratuluję pomysłu (nie był mój) gry w „Kolejkę” w Święta i całym sercem polecam dalej!

Advertisements