Skandal! Lodowisko w Pruszkowie nieczynne do odwołania!

łyżwy

Relacja z ostatniej chwili (czyli 22 grudnia 2012)!

Po kilku minutach luksusowej jazdy po gładkim, pustym lodowisku usłyszałam krzyk „Proszę natychmiast opuścić płytę!”. Zapytałam dlaczego: „Bo pracownik się rozchorował, nie ma zastępstwa i jest zakaz do odwołania”. Szkoda, że zabrakło informacji w internecie i na bramie wjazdowej. Jest za to podobno na drzwiach pobliskiej hali sportowej. Jak skomentowała rodzina, która zdążyła tylko założyć łyżwy: „Cały Pruszków!”.

Nie mogłam się doczekać łyżew. „Wspaniałe” miasto, w którym niestety płacę podatki zepsuło mi jednak całą przyjemność. Nie rozumiem, dlaczego miasto nie potrafi zorganizować zastępstwa, ani nawet porządnie poinformować ludzi. W takim razie ja zobowiązuję się sprawdzać, kiedy nastąpi „odwołanie” i Was o tym poinformować.

PS. Dziękuję Państwu, którzy zaproponowali mi wycieczkę na lodowisko w Grodzisku Mazowieckim!

Advertisements