Przedświąteczne zakupy – irysy na targu

Zima na targu w Pruszkowie

Zima na targu w Pruszkowie

Manhattan pada, targ trzyma się mocno!

Pruszków intensywnie się rozwija. Już nawet wokół targu i Manhattanu (bazarek z pawilonami z lat 90.) wyrosły nowe osiedla. Zdawałoby się, więcej klientów. Jednak Manhattan praktycznie upadł. U niedobitków gorączkowe wyprzedaże.

Za to położony obok targ trzyma się mocno. Nawet w mróz jest pełen. Chemia niemiecka, ubrania, asortyment świąteczny (choinki, lampki, bombki, obrusy, stroiki, a nawet sezonowe znicze) są elegancko wyeksponowane. Sprzedawcy warzyw i owoców chronią towar przed zmarznięciem (wszystko schowane w samochodach).

Żeby przyciągnąć klientów nawołują częściej i głośniej niż latem „jabłka, jabłuszka, znajdzie się i gruszka!” albo „Lord, irga, iiiiirysy!”. Mimo ochrypniętego głos sprzedawcy kartofli, od razu wyobraziłam sobie eleganckiego lorda siedzącego przed pałacem wśród fioletowych, dorodnych kwiatów – irysów. Pędźcie na targ po niezapomniane wrażenia!

Reklamy