Dizajn na Powiślu

broszki, które zakupiłam

broszki, które zakupiłam

Wybrałam się wczoraj na Powiśle. Na spacer po śniegu i po sklepach z dizajnem.
Śnieg nie zawiódł. Był biały, a nie błotnisty. Co do sklepów z dizajnem, sprawa bardziej skomplikowana. Jeden genialny. A drugi?

Drugi, czyli pierwszy do którego trafiłam, mnie rozczarował. Sklep przy Solcu określa się na swojej stronie internetowej jako„miejsce skierowane do wszystkich kochających modę, dobry design i ceniących oryginalność!”. Zgadzam się co do mody i dobrego dizajnu, ale oryginalność? Większość produktów dostępnych w koncept storze opatrzyła mi się już po przejrzeniu kilku czasopism wnętrzarskich. Gdyby ktoś mi zaproponował darmowe mieszkanie w apartamencie urządzonym takimi rzeczami, nie zawahałabym się. Ale żeby samemu kupować to, co mają tysiące osób na świecie? I w dodatku w takich cenach? Zdecydowanie nie dla mnie.

Spodobał mi się za to PRODUCT_PLACEMENT. Wprawdzie gdybym to ja decydowała o nazwie wybrałabym wersję PRODUCT_PLacement  – skoro sklep sprzedaje wyłącznie polski dizjan, warto byłoby to jeszcze podkreślić, ale nie wybrzydzam.

domek dla lalek kosztuje niestety ok. 1000 zł.

domek dla lalek kosztuje niestety ok. 1000 zł.

Zachwycił mnie niulukowy domek dla lalek (zero kiczu!). Biało-czarne poduchy z kotem, a w zasadzie jego połową – żeby mieć całe zwierzę, trzeba kupić dwie.

O

Materiałowa lalka-atleta, w tej samej kolorystyce, co poduchy.

lalka-atleta (jest spory) kosztuje ok. 70 zł

lalka-atleta (jest spory) kosztuje ok. 70 zł

Zabawne były lampy i przebój – dzianinowe albo filcowe(?) lisy-wilki na szyję.

nowoczesne, ekologiczne "lisy" po ok. 300 zł

nowoczesne, ekologiczne „lisy” po ok. 300 zł

Podobały mi się grafiki „moda polska” i siatkarka – choć to niestety, dość ograne motywy, ale i tak wolałabym powiesić na ścianie właśnie je, niż jakieś międzynarodowe hity.

O

Nie mogłam się powstrzymać, żeby czegoś nie kupić. Mimo że niestety i tu większość cen nie na moją kieszeń (choć też bez takiej przesady jak na Solcu). Wybrałam zabawną broszkę i magnes (na prezenty). Obawiam się, że na tym się nie skończy, bo już mnie ciągnie, żeby znowu odwiedzić PRODUCT_PLACEMENT.

O

Advertisements