Komu szkodziły kafle?

Ekipa remontowa miała fantazję - część kafli pokryła zieloną farbą, inne zostawiła w stanie oryginalnym (PKP Pruszków)

Ekipa remontowa miała fantazję – część kafli pokryła zieloną farbą, inne zostawiła w stanie oryginalnym (PKP Pruszków)

Jako kilkulatka uwielbiałam dotykać pięknych kobaltowych kafli, którymi wyłożone były stacje linii średnicowej, kolorowych mozaik w budynkach użyteczności publicznej, brudnych szyb w autobusach i kaktusów. Moi rodzice nie byli tym zachwyceni (delikatnie mówiąc). Tylko, że to nie oni zamazali budzącą mój zachwyt ceramikę, obrzydliwą, olejną farbą. Nie oni skuli najciekawsze mozaiki i nie oni zasłonili to, co się ostało nudnymi panelami, czy karton-gipsem. Skąd wiem? Znam ich trochę, a poza tym kaktusy, które też głaskałam, jakoś nie ucierpiały, a to z ich powodu było najwięcej płaczu i krzyków.

Spod brązowej farby miejscami przebija "musztardowa" (żeby nie użyć brzydkiego wyrażenia). Jaki był oryginalny kolor kafli?

Spod brązowej farby miejscami przebija „musztardowa” (żeby nie użyć brzydkiego wyrażenia). Jaki był oryginalny kolor kafli?

No więc komu, do diabła, szkodziły przedwojenne, albo PRL-owskie kafle? Kto wpadł na pomysł remontu dworca przy pomocy najtańszej farby w kolorze, za przeproszeniem, „sraczkowatym”? Niestety, ponieważ praktycznie codziennie korzystam z usług PKP, nie mogę się uwolnić od tego pytania. Po obejrzeniu wystawy Modernizm w architekturze Warszawy lat 60. Zaczęłam sobie jeszcze zadawać pytanie, kto pozwolił na pozbawienie nas widoku innych ładnych kafli – np. tych na elewacji pawilonu Cepelii na rogu Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich. Doszłam do wniosku, że nie chcę znać odpowiedzi. Niech lepiej wszystko pozostanie w sferze niedopowiedzeń i domysłów. Inaczej może dojść do tragedii.

Tak wyglądały kafle przed remontami ostatniego dwudziestolecia:

http://www.youtube.com/watch?v=JmCG_7E-clc

Reklamy