(post?)modernizm

Mieszkańcy tych bloków mają jeszcze szansę. Sprawdź, może Ty też!

Wolisz mieszkać w apartamentowcu, niż w szarym bloku? To mieszkaj!

Forum Rozwoju Warszawy podlinkowało wczoraj tekst Gazety Wrocław, Farbą w modernizm. Zobacz, jak „remontują” bloki z PRL-u. Siłą artykułu są zdjęcia wrocławskich bloków, które po kliknięciu zamieniają się w wizualizacje ich modernizacji (wizualizacje pochodzą ze strony Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia, ich autorem jest Marcin Papka). Szare zaniedbane pamiątki z PRL-u zamieniają się na nich w eleganckie apartamentowce!

Dlaczego więc ulice polskich miast pełne są niegustownych, a mdłych i tandetnych bloków po termomodernizacji? Autor Farbą w modernizm… nie ukrywa, że efekt z wizualizacji może być trudny do uzyskania.

Co z tego, że elegancko pomalujemy blok, kiedy każdy z lokatorów postanowi zaznaczyć swoje ego innym rodzajem okien, rolet, firan itp.?

Poza tym pokażcie mi spółdzielnię/wspólnotę mieszkaniową, która zgodnie postanowi wydać więcej, żeby kupić tynk dobrej jakości, pozwalający cieszyć się efektem przez długie lata?

No i co powiedzieć zaprzyjaźnionemu plastykowi, który tak „pięknie” wybrał kolory  elewacji w zeszłym roku (sąsiedzi zachwycali się różem i beżem) albo szwagrowi, którego firma od lat okładała osiedlowe bloki styropianem, więc z definicji zna się na tym najlepiej?

A przecież to jeszcze nie wszystko. Statystycznie rzecz biorąc w każdej spółdzielni
i wspólnocie, podobnie jak na forum gazeta.pl, znajdzie się grupka, która zamiast zastanowić się, jak poprawić to, czym dysponuje, zakrzyknie, że jedyne rozwiązanie to wyburzenie, a dopóki nas na nie nie stać (bo gdzie pójdą lokatorzy?), nic się nie powinno robić, bo się nie opłaca. Oni wiedzą najlepiej, że jak coś jest z PRL-u, to z definicji do niczego się nie nadaje.

Do tego wszystkiego mamy problem gustu – popatrzmy na wystrój przeciętnego mieszkania w bloku i odpowiedzmy sobie na pytanie, czy większe szanse ma propozycja w stylu domku Barbie (czyli róże, seledyny itp.) lub pałacu czy minimalistyczny modernizm?

Jak więc przekonać spółdzielców i członków wspólnot mieszkaniowych do prawdziwej rewitalizacji? Myślę, że szansę miałyby poniższe argumenty:

  • Biednych ludzi nie stać na tanie rzeczy! Teraz zaoszczędzimy na tynku i farbie elewacyjnej, a za 5 lat budynek będzie wyglądał gorzej niż po 30 latach bez remontu. Mamy płacić, żeby stracić!? Lepiej płaćmy, żeby zyskać!
  • Co jest dla nas ważniejsze? Róż na elewacji, czy wartość domu i mieszkania? Jeśli róż, twardo obstawajmy przy swoim, a jeśli pieniądze? No cóż.
  • Może i ten cały modernizm mało przytulny, może my wolimy „na bogato”, ale czy nie chcielibyśmy mieszkać w „apartamentowcu”? Jest sporo apartamentowców podobnych do wizualizacji z artykułu Farbą…, a tych przypominających obłożone styropianem bloki w kolorach tęczy? No właśnie.
  • Nie stać nas na lepsze materiały? Może, jak radzi autor wizualizacji, dałoby się dobudować piętro, które pozwoliłoby sfinansować remont?
  • Świetny pomysł podał na forum gazety J.J-P. – powieśmy wizualizacje na klatkach schodowych, podajmy cenę modernizacji. Ludzie potrafią kalkulować lepiej niż spółdzielnie!

Link do artykułu.

Link do artykułu na stronie TUMW.

Reklamy