Wszystkich Świętych 2012

Wszystkich Świętych 2012

Dojazd

Z centrum linią C25 do przystanku Kołowa, czyli prawie pod cmentarz. Ponieważ, jak wiadomo, prawie robi wielką różnicę, a część wycieczki musiała do toalety, postanowiliśmy najpierw wstąpić do rodziny, mieszkającej przystanek dalej. Żeby nie tracić czasu, wskoczyliśmy do autobusu, który właśnie podjechał na przystanek pod stadionem na Targówku. Szybki rzut oka na żółtą kartkę informującą o zmianie trasy. Ok., jedzie tam, gdzie powinien.

Kiedy nie zatrzymał się na trzecim kolejnym przystanku i coraz bardziej oddalał się zarówno od cmentarza, jak i „zaprzyjaźnionej” łazienki, zniecierpliwiona kierowniczka wycieczki ruszyła do kierowcy. Usłyszała, że owszem, wymienione na żółtej kartce przystanki będziemy mijać, ale zatrzymamy się dopiero na Żuromińskiej. Bo taki jest dzisiaj rozkład. Informacje są zresztą na przystankach i żółtej kartce. Rzuciliśmy się jeszcze raz do żółtej kartki. Nie udało nam się na niej jednak znaleźć informacji, o tym, że wymienione przystanki dziś nie funkcjonują. Ponieważ autobus utknął w korku na wąziutkiej uliczce na Zaciszu, spędziliśmy w nim prawie 40 minut. Kierowca nie chciał nikogo wypuścić na żadnym z mijanych przystanków. Nawet matki z dzieckiem, któremu w duchocie i ścisku zrobiło się niedobrze. No coż, skoro on może pracować w święto, to i innym nie zaszkodzi, jak się pomęczą.

Najbardziej oblegane miejsce na cmentarzu

Za czym kolejka ta stoi?

Kiedy wreszcie wydostaliśmy się z autobusu, zaczęliśmy się rozglądać za toaletą. Niestety, ani na wielkim, prowizorycznym parkingu, ani wzdłuż cmentarnego muru nie udało nam się wypatrzyć ani jednego toitoia. Za to na samym cmentarzu, pożądany przybytek, można było zlokalizować z daleka… dzięki wijącej się przed nim długiej kolejce. Postałyśmy sobie pół godzinki – czyli i tak krócej, niż w autobusie. Dlaczego przed każdą imprezą masową ustawiane są długie rzędy tojtojek, a na cmentarzu, odwiedzanym przecież, w taki dzień, przez tłumy, nie uświadczysz ani jednej?

Refleksja

Stojąc w kolejce do łazienki zastanawialiśmy się, dlaczego i jak często, pracownicy cmentarza dewastują podesty, ławki i groby. Całe szczęście, wygląda na to, że akurat za te zniszczenia odpowiada zarząd cmentarza, nie ma się więc co obawiać potencjalnych strat.

Advertisements