Dermo i plastiku wróć!


Nowa tapicerka w autobusach gorsza niż stara ze skaju.

Nie tylko cieszą oko nowe tramwaje autobusy, eskaemki i pociągi, ale i wzrost gospodarczy generują, ani chybi! Wystarczyło obić siedzenia w środkach komunikacji publicznej elegancką, miękką, materiałową tapicerką, a już i dermatolog czy farmaceuta zarobił (wszy i inne zwierzątka bardzo sobie chwalą nowe warunki) i pralnia chemiczna (wystarczy z rozpędu usiąść na foteliku zajmowanym wcześniej przez aromatycznego nura) i producent materiału, a nawet sam tapicer (łaty na autobusowych siedzeniach są naprawdę malownicze).

Nie twierdzę, że plastikowe i skóropodobne (przynajmniej w założeniach) siedzenia w ikarusach, tramwajach akwariach, czy pociągach podmiejskich były idealne. W końcu dzięki nim paradowałam kiedyś latem z odparzonymi udami i mokrymi plecami. Jednak wystarczyła chusteczka, żeby zetrzeć wodę, którą zostawiła czyjaś parasolka i otwarte przez parę sekund drzwi, żeby wywietrzał smród kłopotliwego pasażera. Nie mówiąc już o większej wandaloodporności! Jednak lepiej już było.

Advertisements